środa, 31 lipca 2013

Cześć 12 - Zakończenie

Przepraszam ze skończe tego bloga ale mam 4 inne..  


obudziło mnie pukanie do drzwi,szybko wstałam z fotela,odłozyłam ksiązke i poszłam otworzyc  i zobaczyłam w Drzwiach Policje.Powiedzieli mi ze Dominik  nie zyje,został zastrzelony wczoraj koło 23:30 . Dzisiaj sąsiadka znalazla jego ciało.Policjant powiedzial ze musi isc,pozegnal sie i wyszedl.Na szczęscie ze Mój synek był jeszcze u moich rodziców..
Siadłam na kanapie i rozryczałam sie.. Płakałam jak bóbr,cały dzień.Nie miałam ochoty nigdzie wychodzić... Zadzwoniłam tylko do Kuby . Powiedział ze przyjdzie.Przyszedł o 18.. Gdy dowiedział sie odemnie co sie stalo przytulił mnie.. Siedziałam wtulona w nieog i płakalam,Byłam cała czerwona ze złosci i z płaczu.. Usłyszelismy pukanie do drzwi.
-Prosze - powiedział Kuba
Jakiś 2 facetów w kominiarkach weszlo do mieszkania.Jeden z nich wyciągnął Broń,Najpierw wycelował w Kube  i strzelił..Poczulam jak Przyjaciel osuwa sie i "kładzie sie" na sofie... Wtedy rozpłakałam sie  jeszcze Bardziej.. chwile pózniej Facet strzelił do mnie.. Nie czułam juz swojego ciala,osunełam sie tylko i padłam na podłoge,usłyszałam jak Zabójcy uciekają  i Wtedy sie obudziłam... Zobaczyłam lezącego kolo mnie Kube i sie uspokoiłam.

------------------------
Tydzień Pózniej odbył sie nasz ślub - Mój i Kuby.10 Miesięcy pózniej urodzilam 2 dziecko,tym razem dziewczynke - Oliwke, Zyliśmy długo i szczęsliwie a Dominik równiez został ojcem.Oliwia urodziła Synka - Jasia

piątek, 19 lipca 2013

Część 11

Dzisiaj obudziłam się o 10 ;00,Dominik też. Miałam iść do Łazienki gdy zadzwonił telefon.Odebrałam.

- Halo - powiedziałam

- Dzień Dobry. Czy jest pani krewną Pana Jakuba Koseckiego? - zapytała jakaś Pani

- Jestem jego byłą Dziewczyną. Jego rodzina Mieszka w Kanadzie. A coś się stało? - spytałam zaniepokojona

-Tak. Pani były Chłopak miał ciężki wypadek. Ktoś go Pobił. Zadzwoniłam do Pani, ponieważ Pacjent krzyczy Pani imię. Czy mogłaby Pani przyjechać?

- oczywiście. A w jakim szpitalu leży? - rzekłam

- Na Żeromskiego 12

- Dobrze. Zaraz Będę.

Rozłączyłam się i szybko ubrałam Dominika, Następnie wzięłam jego picie i jedzenie, wzięłam Synka na ręce i wyszłam z Mieszkania. Zapukałam do sąsiednich drzwi. Powiedziałam sąsiadce żeby go wzięła na 2 godzinki, Bo Kuba jest w szpitalu. Gdy go wzięła szybko pobiegłam do swojego mieszkania i poszłam do łazienki umyć się i przebrać. Później zamówiłam taksówkę, ubrałam kurtke,Buty,wziełam torebke

i wyszłam z mieszkania. Musiałam chwile czekać na Taksówke,ale po 5 minutach przyjechała.

- Na Żeromskiego 12,prosze - powiedziałam do Taksówkarza

- Dobrze.

Po 10 minutach taksówka zatrzymała się pod szpitalem,wręczyłam taksówkarzowi Banknot i wysiadłam z auta. Weszłam do Budynku i zapytałam się jakieś Pielęgniarki gdzie lezy Jakub Kosecki. Powiedziała mi ze na 2 piętrze w sali 230.Szybko tam poszłam.Pózniej Weszłam do sali w której lezał Kuba

-Wiktoria ? - spytał

- Tak,Kuba:) - odrzekłam i siadłam na stołku koło łózka

-ciesze się ze przyszłaś - powiedział Kuba

Ja tylko się uśmiechnęłam i złapałam Piłkarza za Ręke.

- Co ci się stało ? - zapytałam

- Szłem Rano Uliczką gdy nagle jakiś 2 facetów mnie zaczepilo.Jeden powiedział ze jest twoim byłym chłopakiem i powiedział ze mam się od ciebie odczepić. A jak powiedziałem ze z tobą Nie jestem zaczeli mnie bić. Po jakiś 5 minutach szła tamtędy grupka chłopaków,przepędzili tych 2 chłopaków i zadzwonili po Pogotowie - Opowiedział zdarzenie Kuba.

- Przepraszam cie za nich .Jeden to mój były chłopak,Artek - odrzekłam

- Spoko - próbował się uśmiechnąć Kuba i zapytał jeszcze czy mu wybaczę

Odrzekłam ze tak.

Byłam u Kuby do 20 wieczorem,oczywiście przedtem zadzwoniłam do sąsiadki,która została z Dominiczkiem ze zostane dłużej. O 20 przyjechałam do domu,wziełam Spiącego Dominika do mieszkania i położyłam go w lózeczku. Pózniej zjadłam kolacje,wykąpałam się i poszłam spac

- - - - - - -- - - -- - - - - -- - - - - 3 tygodnie później

Kuba 1,5 tygodnia temu wyszedł ze szpitala.
Dominik  2 tygodnie temu skończył 3 latka i od  tygodnia chodzi do przedszkola.
Dzisiaj zawiozłam synka do moich rodziców,chceli go zobaczyć.Zostanie tam na tydzień.
Było popołudnie szłam na trening Legii Warszawa,Kuba był już na treningu. Siadłam na trybunach i akurat skończył się przedostatni mecz. Przywitałam się z Trenerem i chłopakami. Po 15 minutach ostatni mecz się skończył. Kuba i reszta poszli do Szatni,a ja rozmawiałam jeszcze z Markiem Saganowskim,Lecz On też po chwili musiał iść.
Wyszłam ze stadionu gdy nagle ktoś przycisnął mnie do muru i zaczał całować i obmacywać. To był Artek. Na szczęście w pore zjawił się Kuba. Odciągnął Napastnika odemnie i zaczął go bic. Gdy przestał zagroził ze jak jeszcze raz zbliży się do mnie to mu tak nakopie ze się nie pozbiera.
Pózniej Mój Chłopak wziął mnie za ręke i poszliśmy w strone jego Samochodu.Dzisiaj mieli przyjść do Nas jego Rodzice,(Nas bo nie wiem czy wiecie mieszkamy do tygodnia razem ) ..
Gdy przyjechaliśmy do domu ja robiłam obiad i poczęstunek,Kuba zaś sprzątał dom. Około 17 rodzice Kuby przyszli.Jedliśmy obiad,rozmawialiśmy,śmialiśmy się, gdy nagle Kuba klęknął przedemną,wyciągnał małą Szkatułke z pierścionkiem i zapytał
- Czy zostaniesz moją Zoną?
- Oczywiście - powiedziałam i pocałowałam Kube,który zalozył mi pierścionek na Palec.
Koło godziny 21 Rodzice poszli,my posprzątaliśmy,umyliśmy się i również poszliśmy spać. Następnego dnia Kuba pojechał z Klubem do Gdańska,gdzie jutro Legia zagra z Lechią Gdańsk. Ja Patrzyłam na internecie na suknie ślubne i Miejsca gdzie można zrobić Wesele. Wybrałam tą Sukienke   i tą Sale  i Zadzwoniłam Tam. Powiedziałam ze odezwe się pojutrze kiedy,ale na pewno w Następnym Miesiącu. Pózniej napisałam do Kuby czy zobaczyć i zarezerwować też Limuzyne. Odpowiedział ze tak.Więc zarezerwowałam Taką . Nastepnie pojechałam do sklepu kupić coś do jedzenia,picia i słodycze. Wróciłam do domu o 15 i przyszła do mnie Oliwia ( nowa dziewczyna Dominika) zaprzyjaźniłam się z nią. Około 23 poszłam spać.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie mam Weny :C

poniedziałek, 15 lipca 2013

Część 10

Nastepnego dnia wstałam o 9:00.Dominiczek też już nie spał. Przebralam go,zrobilam mu jesc. Pózniej ja zjadłam sniadanie. o 11 Dominik napisał mi Sms'a czy mozemy jechac do tego mieszkania,odpisalam ze tak i ze moze przyjechac juz. Ubralam siebie
i Synka,wzielam torebke i klucze.Zamknelam mieszkanie i czekalam na Przyjaciela przed Blokiem. Po chwili podeszedl do Mnie Kuba
- oo Wiktoria... Musimy pogadać - rzekł
- nie mamy o czym. 
- Mamy.Przepraszam... Zachowalem sie jak ostatni dupek *-*  - Powiedział były chłopak'
- Kuba... Zdradziłeś mnie z tą brunetka.Ja nie potrafie ci wybaczyc... Narazie chce byc singielka, ag\ gdybys mnie jakoś za 2 dni szukal czy cos,to wyprowadzam sie z mojego dotyczasowego mieszkania. - rzeklam
- Alleee czemu? - Kosecki posmutniał
Nie zdazyłam odpowiedziec bo przyjechal Dominik,ja szybko wsiadłam z synkiem do auta i pojechaliśmy. Po 10 minutach Zatrzymalismy sie pod wskazanym adresem.  Blok Był Piękny. Na scianach " Ktoś Napisał"    wielkimi literami " Legia Warszawa "
- oo tak to ja rozumiem :)) - usmiechnał sie Moj przyjaciel,pewnie chodzilo mu o ten napis.
- no ja też :D Legioniści My ;D
- no baaa
Po chwili weszlismy do Bloku i zapukalismy w drzwi z numerem " 7"
Otworzyła Nam kobieta,wyglądała na 20 pare lat.
- Dzień dobry. My w sprawie mieszkania. - powiedzialam
- o dzień dobry. Prosze,wejdzcie
-dziekujemy
- Wiec chcecie wynajac mieszkanie? - spytała Kobieta
- tak
- dobrze. Jutro mozecie sie wprowadzic. Jutro zadzwonie do pani i powiem ile czynszu,kiedy,sposób zapłaty i inne. A teraz ide. Do widzenia
- Do widzenia odpowiedzielismy
Rozejrzalam sie po mieszkaniu,wzielam klucze od niego,wyszlismy z bloku,wsiadleliśmy do Auta i pojechaliśmy.
Dominik odwiózl mnie pod Mieszkanie i odjechał,Miał trening. Oczywiście gdy wchodziłam do Mieszkania spotkałam Kube. Nic sie nie odezwalam,tylko szybko weszlam do Mieszkania i zamknełam na klucz. Dałam Dominikowi jeśc,po czym synek zasnał. Była 12:00..
Zalogowalam sie na facebooku,popisałam chwile z przyjaciółkami i wylogowalam się z niego.
Chciało mi się spać ,więc poszłam do sypialni,polozyłam sie na łozku i Zasnelam. O 17 obudził mnie płacz Dominisia. Pewnie był głodny,Dałam mu jeśc i spowrotem zasnał,Ja tez..
o 18  obudziłam sie,Dominik tez wstał.Wziełam jego butelke z jedzeniem i wyszłam z domu. Poprosiłam sąsiadke aby z nim została,bo musze isc na zakupy i spakowac troche ciuchów,rzeczy i zawiez je do nowego mieszkania.
Wyciagłam z szafy 3 walizki i torbe. Do jednej spakowalam ciuchy,do drugiej naczynia i wogóle
Zas do trzeciej zabawki i połowe Ubranek Synka. Wziełam jeszcze jedna walizke i  spakowalam tam moje rzeczy.
Wziełam torebke,Walizki klucze od nowego  i starego mieszkania i wyszłam z bloku.wyjechałam z garazu i pojechałam do SuperMarketu
Po 5 minutach bylam na miejscu. Wziełam Wozek  i jezdzilam miedzy regalami szukajac rzeczy.
po 15 minutach stanełam pod jedna z kas i wypakowywalam Zakupy na " Lade" a nastepnie zaplaciłam kasjerce.
Spakowalam zakupy do reklamówek i wyszlam. SPakowalam zakupy do bagaznika. WYdalam 200 zł
Po paru minutach bylam pod swoim nowym mieszkaniem,postawilam tylko walizki  w sypialni i wyszlam z Mieszkania.
po 10 minutach bylam pod blokiem w którym mieszkam. Wzielam zakupy i weszlam
do swojego mieszkania.Pózniej z jednej z siatek wpakowalam
Kwiatka i Bombonierke i zapukałam w drzwi sasiadki,która została
z Dominiczkiem..Wreczyłam jej rosline i bombonierke,
podziekowalam oraz pozegnalam sie z nią i
powiedzialam ze jutro sie przeprowadzam.
Ona oddała mi Dominiczka i usmiechnełam sie.
Była 21 wiec dalam Dominiczkowi jesc i moj synek usna.
Ja umylam sie,zjadlam kolacje i pakowałam
wszystkie rzeczy z sypialni do torb i walizek
Zostawiłam tylko  posciel na moim łózku i w  łózeczku Synka.
Około 23 poszlam spac.